poniedziałek, 7 czerwca 2010

Dziecko to prawdziwy cud natury...

Jak widać od jakiegoś czasu nic szczególnego nie dzieje się na moim blogu.Powstało trochę kartek okolicznościowych.Kilka udało mi się sprzedać.Inne znalazły swoich odbiorców gdzieś tam w świecie.Niestety nie zdążyłam zamieścić zdjęć kartek na blogu.Wprawdzie zdjęcia zostały zrobione ale nie wiem,czy w ogóle nadają się do pokazania???Dlatego też postanowiłam się wstrzymać z ich odsłoną.
To co jednak nie dawało mi spokoju to chęć pokazania całemu światu mojego siostrzeńca Szymona.
Oj ten maluch wiele przeszedł ale jak na razie rośnie i rozwija się zdrowo.Niedawno dostałam zgodę od siostry na pokazanie na blogu zdjęć mojego chrześniaka.:)))
Jest przesłodki i ja się przy Nim po prostu rozklejam.A kontakt z Nim jest dla mnie niczym balsam dla duszy.
Niewiarygodne jakim cudem może być takie maleństwo...

2 komentarze:

  1. Jaki sliczny:) Dużo zrowia i szczęścia;)

    OdpowiedzUsuń
  2. sama słodycz! gratuluję, Chrzestna Matko :o)

    OdpowiedzUsuń